Kulinarnie - z Wiedźmami. Bo wiedźmy przecież nie tylko napary magiczne gotują!
niedziela, 13 stycznia 2013

na nowy rok - w końcu zmiatam pajęczyny.

deser-przekąska, obłędnie pyszny - bo stosunkowo mało słodki. muffiny mocno czekoladowe

muffiny mocno czekoladowe

składniki:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 2 czubate łyżki kakao
  • 1 szklanka jogurtu greckiego
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu wanilii
  • 1 łyżka rumu
  • ewentualnie - mleko, w zależności od potrzeb

przygotowanie:

do miski wrzucić suche składniki, wymieszać, dodawać stopniowo mokre - i obserwować konsystencję. moje wyszły ciut za gęste, więc dolałam mleka, tak ze dwie łyżki (nie wiem, dodawałam na oko). ciasto przełożyć do papilotek / foremek, i piec 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

z powyższej porcji wyszło mi 20 małych muffinków (z pojedynczych foremek silikonowych)

(zdjęcie z telefonu, więc jakość nie porywa. ale nadal sprzętu brak)

niedziela, 02 grudnia 2012

przygotowana przez G :)

pasta kanapkowa z makreli

składniki:

  • 2 wędzone makrele
  • ok 30dag sera gouda (lub ostrzejszego edamera, wg uznania)
  • majonez - wg zużycia
  • 1 łyżka musztardy
  • szczypta papryki pikantnej suszonej 

przygotowanie:

makrele obrać i pognieść widelcem

pasta kanapkowa z makreli

ser żółty zetrzeć na tarce z grubymi oczkami

pasta kanapkowa z makreli 

i wszystkie składniki razem wymieszać. majonezu dodać tyle, żeby wyszła pożądana konsystencja pasty. wstawić na godzinę do lodówki, żeby się "przegryzło". zjadać ze świeżym pieczywem wieloziarnistym czy bagietką.

pasta kanapkowa z makreli

środa, 28 listopada 2012

naszło mnie na zrobienie bułek jakichś do pracy, takich tylko do spakowania - i potem od razu do zjedzenia. tak zwany fast-food drugośniadaniowy ;) znajoma dzień wcześniej pisała mi, jak robiła focciatę - i na jej wskazówkach się wzorowałam. acz - przyznaję: ponieważ nie mam pojęcia jak w zasadzie focciata ma wyglądać / smakować, mojego wypieku nią nie nazwę. ale na miano pikantnych bułek w pełni zasługuje :)

pikantne bułki z ciasta na pizzę

jedno wiem: zdjęcia fatalne, ale robione a) telefonem (aparat się zepsuł, nowego na razie nie ma i tylko telefon w użyciu zostaje), b) w listopadowe ciemne popołudnie i wieczór. (jak dotrwają do rana to może uda mi się jakieś lepsze zdjęcia zrobić ;))

składniki:

ciasto:

  • 300ml wody
  • 1 łyżka oleju
  • 2/3 łyżeczki soli
  • 450g mąki pszennej (typ 650, najlepsza do pizzy)
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka suszonych drożdży

dodatki:

  • pesto z pomidorami
  • suszone pomidory, ok 50g
  • chorizo, 50g
  • parmezan - ok 30-50g
  • zielone oliwki - ok 30g (na sztuki będzie tak z piętnaście)

przygotowanie:

wrzucić składniki w kolejności podanej powyżej do maszyny do chleba, włączyć program DOUGH (wyrabianie ciasta) i odczekać do końca programu. ewentualnie - wyrobić całość mikserem, odstawić do podwojenia objętości, ponownie wyrobić, ponownie odstawić, i następnie przejść do kolejnych czynności

jak ciasto siedzi w maszynie / wyrasta w misce - kroimy w drobne paseczki chorizo, pomidory, i oliwki. przygotowujemy pesto i parmezan.

wyrobione ciasto rozkładamy na blacie i na nie wykładamy pokrojone dodatki, oraz posypujemy parmezanem.

pikantne bułki z ciasta na pizzę 

całość zagniatamy tak, żeby dodatki się wkomponowały w ciasto.

pikantne bułki z ciasta na pizzę

ciasto kroimy na małe porcje (mnie wyszło 12 kawałków), każdy kawałek rozgniatamy na płasko, smarujemy łyżeczką pesto

pikantne bułki z ciasta na pizzę

...i zawijamy pesto do środka tworząc coś na kształt bułki. posypujemy z wierzchu jeszcze parmezanem. 

pikantne bułki z ciasta na pizzę

układamy na blaszce wyłożonej papierem - i pozwalamy podrosnąć z kwadrans.

pikantne bułki z ciasta na pizzę

piec około 14-16 minut w 180 stopniach bez termoobiegu.

niedziela, 18 listopada 2012
Dla wszystkich - nie tylko wegetarian - godna polecenia. Jest po prostu przepyszna! A do tego prosta w wykonaniu.



Najlepszy przepis na CIASTO!

Składniki na pozostałą część pizzy:
  • 1kg cebuli
  • 1 keczup do pizzy Pudliszki
  • ser żółty
  • sól, pieprz
  • olej

Cebulę obrać i bardzo drobno posiekać (ja używam do tego siekającej przystawki). Na patelni rozgrzać odrobinę oleju, wrzucić cebulę i smażyć, mieszając, aż się lekko zezłoci. Dodać sól i pieprz do smaku. Wlać na patelnię keczup i, mieszając, dusić 5 minut. Wystudzić. Na ciasto wyłożyć dość grubą warstwę cebuli (z podanej ilości wystarcza jej spokojnie na dwie duże pizze, a tyle wychodzi z podanej porcji ciasta).


Wierzch posypać startym żółtym serem.



Piec w piekarniku ustawionym na maksymalną moc 15-20 minut (aż się spód zezłoci a ser rozpuści).



Jeśli ktoś nie chce używać keczupu, może spróbować samodzielnie wykonać sos pomidorowy - przecier, zioła, sól, cukier, ocet - ale najpierw polecam zrobić choć raz wersję z tym konkretnym keczupem, żeby wiedzieć, do jakiego smaku dążyć.
Pycha!



Tagi: cebula Pizza
15:47, basiek70
Link Komentarze (10) »
niedziela, 11 listopada 2012
To ciasto stworzyłam wczoraj i nosi ono nazwę Zamiast - ponieważ w założeniu miało być kruszonką do innego ciasta. Zachciało mi się wypróbować inny przepis na kruszonkę, co okazało się najpierw pomysłem złym (bo nie wyszła), a następnie świetnym (bo powstało to właśnie ciasto). Kruszonka miała być pomarańczowa i to ciasto również takie jest - słodycz ciasta i skórki kandyzowanej łamie goryczka skórki otartej, komponując się w słodko-wytrawny, intensywnie pomarańczowy smak.



Składniki:
  • 400 g mąki pszennej
  • 200 g margaryny
  • 100 g cukru (jak ktoś lubi bardziej słodkie może dać 150 g)
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 czubate łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • skórka otarta z 1 dużej pomarańczy
  • jabłka, najlepiej kwaśne (ja dałam 4 duże)

Wszystkie składniki oprócz margaryny wymieszać w misce. Margarynę roztopić i gorącą wlać do miski. Wymieszać i zagnieść ciasto. Odłożyć kawałek (nie więcej niż 1/4), resztą wylepić dno płaskiej blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Jabłka obrać, pokroić na ćwiartki, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić każda ćwiartkę w plastry. Plastry układać na cieście tak, żeby jeden zachodził na drugi. Pozostałe ciasto zetrzeć na tarce o dużych oczkach i rozrzucić na jabłkach. Piec w temperaturze 180 stopni aż się ciasto zezłoci.

Ciepłe ciasto pokroić w dość duże kwadraty i pozostawić do wystygnięcia (o ile nam silna wola pozwoli, bo pachnie obłędnie). Ciasto jest kruche, ma intensywnie pomarańczowy smak i aromat a kwaskowość jabłek łamie słodycz ciasta.

Smacznego!


Tagi
do góry | szablon popełniła kate_mac
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl