Kulinarnie - z Wiedźmami. Bo wiedźmy przecież nie tylko napary magiczne gotują!
sobota, 17 czerwca 2006
przepraszam, mam problem z określeniem co to - wczoraj gotowałam, oczywiście autorsko i coś wyszło. zjadliwe jest, to się pochwałe :P

składniki:
* tofu. świeże, takie z lodówki, w folijce w sosie.
* cukinia. duża. (albo 2 małe)
* fix knorra do chińszczyzny
* paczka makaronu sojowego. a nawet mile by były widziane dwie.
* olej
* przyprawy

Na rozgrzaną patelnię z olejem wsypałam przyprawy jakie miałam - curry, paprykę ostrą, imbir, chińskie 5 smaków. Jak się ładnie przypaliły (a nie powinny!), wrzuciłam pokrojone w kostkę tofu. W drobną kostkę.

Po krotkim podsmażeniu zlalam wodą (na pól centymetra), przykryłam przykrywką i odstawiłam, żeby się dusiło. Jednak trzeba to mieszać co chwila, bo przyprawy mają tendencję do przyczepiania tofu do dna.

W międzyczasie umyłam i pokroilam w półplasterki cukinię (którą miałam zamiar podsmażyć z cebulką, ale na zamiarze się skończyło) i jak już stwierdziłam, że tofu ma dość, wszystko poleciało do garnka (tofu i cukinia) razem z małą ilością wody, co by znowu się mogło dusić pod przykrywką. Tu zaznaczam, że przypraw jednak musiało być sporo na początku, skoro mimo tej wody, odparowywania i wszystkich innych dzialąń, jednak na końcu okazało się to wszystko jeszcze ostre. Zjadliwie ostre!

Cukinia się musiała poddusić, żeby nie była surowa, a ja w tym czasie rozmawialam przez telefon, drugą i trzecią ręką rozrabiając w miseczce fix knorra. Jak cukinia była już prawie-prawie dobra wlałam fix i znowu zostawiłam pod przykrywką. Znowu mieszając, bo ten fix ma tendencję do gęstnienia. W pełni uzasadnioną, zresztą.

Następną ręką (bo przez telefon ciągle rozmawiałam) wstawiłam wodę i do miseczki wsypałam soli. Jak się zagotowała (woda, nie sól), wlałam ją do miseczki i wrzuciłam makaron sojowy (chyba, że to jest makaron ryżowy? nic. gogielek podpowiada, że to jest makaron chiński. jak dla mnie, sojowy!). On tam dochodził, nie jak mówi opakowanie, 3 minuty, ale jakieś 8. Przez telefon już skończyłam rozmawiać, więc mogląm bez problemu go przerzucić na durszlak, a następnie wrzucić do gara (bo wyszło pół gara!), wymieszać i nalożyć na talerz.

no dobre wyszło. i dużo. :] i o ile fix nie zawiera maltodekstryny, to nawet w pełni wegańskie. o! fajne jedzonko! :]

I od przyszłego gotowania postaram się robić zdjęcia potrawom, co by nie było...!
Tagi
do góry | szablon popełniła kate_mac
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl